Skip to content

Zachwycasz mnie, Polsko!

Wiesz gdzie leży Kalisz? I co ciekawego można zobaczyć w Szczecinie? Byłaś kiedyś na Podlasiu albo Pojezierzu Wielkopolskim? Niektóre z tych miejsc są bardziej znane niż inne, ale czy wszystkim? Czy w ogóle powinny być znane wszystkim? To miejsca mniej sztampowe niż Tatry, Mazury, Bałtyk, Warszawa czy Poznań. Sama ich nigdy nie odwiedziłam i nie byłabym w stanie wiele o nich powiedzieć. I wiesz co? Trochę mi wstyd.
Na szczęście chyba nic straconego, bo sezon urlopowy powoli się zbliża.

Podróżowanie po Polsce – warto?

Wiosną i latem (a coraz częściej także zimą) jesteśmy zasypywani ofertami wyjazdów – do Chorwacji, Grecji, Egiptu, Turcji czy Włoch. To jedne z najpopularniejszych kierunków, które wybierają Polacy na wczasy (źródło). I chociaż aż 60% z nas spędzi swoje 14 urlopowych dni w Polsce, to zdecydowana większość rozłoży się na góry i morze.
Tak właśnie kojarzą się nam wakacje. Ja od dziecka na myśl o zakończeniu szkoły myślałam o morzu. Tylko morze się liczyło jako kierunek odpoczynku. Wakacje bez wody to były dla mnie wakacje stracone! (Góry nie były tak atrakcyjne, bo często jeździliśmy na wycieczki szkolne – z Krakowa to rzut beretem).

Dopiero teraz zaczynam dostrzegać inne możliwości. Również dlatego, że wraz z wiekiem zapragnęłam odpoczynku w ciszy i spokoju.

podróżowanie po polsce

 

Polska taka piękna!

Pamiętam jak pewnego razu jechałam samochodem na koncert do Warszawy i zachwyciłam się pięknym niebieskim niebem, zielonymi łąkami, pagórkami i polami zbóż. Z żalem wtedy stwierdziłam jak mało wiem o Polsce. Mało jej widziałam i niewiele mogę o niej powiedzieć. Z zachwytem zwiedzamy Paryż, podziwiamy Rzym i Toskanię, wracamy do Grecji po antyczne zabytki, a tak mało wiemy o Poznaniu, Toruniu czy Wrocławiu. Nie wspominając o Lublinie czy Bydgoszczy. Wtedy urodziło się we mnie postanowienie, że urlopy spędzam w Polsce. Chcę ją zobaczyć – i to nie jadąc autostradą. Szczerze nie znoszę jeździć autostradą – marzy mi się powrót do starych dróg, przy których stały bary zamiast McDonald’sów i parkingi przy lesie.
Plan udaje mi się z powodzeniem realizować – właśnie jestem w trakcie urlopu i nadrabiania zaległości ze zwiedzania Żuław Wiślanych (uwielbiam!) i Torunia (czekam z niecierpliwością!).

podróżowanie po polsce

Odkryj Polskę na nowo!

Odkrywanie Polski jest niesamowitym doświadczeniem. Nawet małe miasteczka mają swoją historię – i to najczęściej wcale nie związaną z II Wojną Światową. W wielu wioskach są zabytki, które budowano jeszcze w XIV wieku, a które stoją do dzisiaj lub są bardzo ładnie odrestaurowane. Czasem warto podczas podróży zboczyć z drogi, by je obejrzeć. Często wyobrażam sobie jak to kiedyś było – 600 lat temu w tym kościele ksiądz odprawiał mszę, a tu gdzie stoję, klęczeli ludzie, modlili się, a później szli do swoich domów. Jak wyglądał wtedy krajobraz tej wioski? Czy było tutaj więcej drzew? Jak wyglądały te domy? Życie codzienne sprzed kilku wieków jest dla mnie bardzo interesujące i żałuję, że o takich sprawach nie rozmawia się w szkole. O ile historia byłaby wtedy bardziej barwna i łatwiejsza do zapamiętania! Gorąco zachęcam do takich poszukiwań, bo można podczas nich odkryć, że Polska to nie tylko warszawska Starówka, krakowski Rynek i gdańskie Westerplatte. Podczas tych wędrówek widzę, że Polska, to nie tylko zbiór dat rozbiorów i powstań, ale także codzienne, zwykłe życie – takie jak moje i Twoje dzisiaj. Zachęcam do spróbowania!

podróżowanie po polsce

Co jeszcze uwielbiam w Polsce? Przyrodę!

Nigdy nie byłam pasjonatką spędzania wolnego czasu na świeżym powietrzu. Nie wiem dlaczego. Może wychowana na wsi, tęskniłam do „wielkiego miasta”? Las był dla mnie codziennością (chodziłam przez las do pociągu) i spacer wśród drzew nie wydawał mi się atrakcyjny. Trawa kojarzyła mi się z koszeniem i grabieniem, a własne marchewki za domem z ogromem pracy przy pieleniu. Wtedy marzyły mi się wakacje all inclusive, drinki z palemką i wylegiwanie się na plaży.
Jednak przez ostatnie półtora roku kilka rzeczy się zmieniło. Wróciłam do jazdy konnej, która wymaga ode mnie wczucia się w konia i jego psychikę (co jest niezwykle trudne dla człowieka-drapieżcy), znalezienia z nim harmonii i zrozumienia czemu postępuje tak, a nie inaczej („Dlaczego ten koń się boi jakiejś reklamówki skoro ona nie gryzie? Przecież sam jest taki duży, że nie musi się niczego bać!”). Około 2 lat temu zainteresowałam się również holistycznym podejściem do zdrowia i życiem w zgodzie z potrzebami organizmu.
Obie te rzeczy wywołały we mnie ogromną tęsknotę za przyrodą. Niejednokrotnie zdarza mi się pomyśleć, że chciałabym być bohaterką „Chłopów” i żyć rytmem natury. To wydaje mi się spokojniejsze i zdrowsze. Przyznaję, że chwilę później część tych myśli odpływa (nie mogłabym wtedy pisać do Ciebie!), ale raz na jakiś czas, na urlopie – taka odskocznia to naprawdę dobra rzecz.
A Polska jest przecież taka piękna! Łany zbóż, nadmorskie lasy i górskie doliny. Jeziora, równiny i pagórki. Uwielbiam błądzić małymi dróżkami, by móc zobaczyć to wszystko „od wewnątrz” i z bliska. I nie mogę się napatrzeć. Napodziwiać i nazachwycać.

podróżowanie po polsce

Na razie zaczynam to wszystko na nowo odkrywać, uczyć się takiego zwiedzania i odpoczywania. Sprawdzam gdzie leży moja granica odcięcia się od cywilizacji, ale już te początki sprawiają mi ogromną frajdę i czuję, że wypoczywam. Dzisiaj powrót do Krakowa wydaje mi się absolutnie nierealny i traumatyczny. Dlatego nie będę dłużej rozmyślać na ten temat – wracam do szumu morza i pachnącego lasu.

A może znasz jakieś mało popularne, warte zobaczenia miejsca?

fot. główna@ Oleksandr Shevchenko, @Grzegorz Gust, @sujin Jetkasettakorn, @dziewul, @Ivan Kmit

  • Cudze chwalicie, swego nie znacie to dobre określenie jeśli chodzi o Polskę. Zachwycają mnie niektóre miejsca w Polsce i uważam, że aby przeżyć wspaniałe przygody. Właśnie planuję majówkowy urlop w Kotlinie Kłodzkiej, nie mogę się doczekać, aby trochę spędzić czasu z naturą, w górach i pozwiedzać mało znane miejsca.

  • Kiedyś jak już będę miała samochód zwiedzę największe miasta w Polsce. Do wiosek zupełnie mnie nie ciągnie, nie lubię takich klimatów. Jestem jednak z tych osób, które wolą wczasy all inclusive. Polska nie jest jeszcze przystosowana do turystów tak jak najpopularniejsze kraje wakacyjne. No i pogoda, zawsze niepewna, a gdy wydaję pieniądze na wakacje to chce wiedzieć czego się spodziewać, a chociażby teraz weekend majowy zapowiada się jako zimny i nieprzyjemny, a w Grecji już mają ciepełko. Dlatego co kto lubi nie dziwię się, że wiele osób woli zagranicę. Ale Tobie życzę odpoczynku i wielu wycieczek po kraju. 🙂

    • Pogoda faktycznie niepewna i różnie może być, ale ciepełko do takiego zwiedzania, o którym mówię niekoniecznie jest wskazane :). Wiadomo – lepiej, żeby nie padało, ale ciepełko Grecji byłoby zbyt uciążliwe :).
      Najważniejsze, żeby każdy wybrał taki urlop, na jakim odpocznie! 🙂

  • rozwijaszsie.pl

    Nie wiem gdzie aktualnie leży Kalisz, ale po tym jak SLD nie wszedł do sejmu to pewnie leży gdzieś w rowie nachlany, „oświetlając” okolice swoim czerwonym, spasionym ryjem. A tak a propos tekstu to jedyne co uwielbiam w tym polskim piekiełku to absolutnie kosmiczna przyroda i miejsca 😉

    • Dave, dzięki za komentarz, ale następnym razem proszę daruj sobie dygresja, jak ta w pierwszym zdaniu. Dzięki!

  • I tu Ci gorąco przyklaskuję! Bardzo lubie urlopu w Polsce, a szczególnie od kiedy na świecie zrobiło się jakoś tak dziwnie… Terroryści, uchodźcy, naprawdę mam jakiś lęk pod skórą. A u nas jakby co, na razie bezpiecznie i pięknie. W wielu miejscach jeszcze nie byłam, więc jest w czym przebierać. Mieszkam pod Bydgoszczą i stąd już tylko rzut beretem do wielu atrakcyjnych miejsc (w tym do Torunia!). W maju planuję zobaczyć sobie Licheń, bynajmniej nie z powodu uczuć religijnych – uważam, że to miejsce wygląda imponująco i warto zobaczyć bez względu na kwestię wiary, przynajmniej dopóki mieszkam w pobliżu 🙂

    • Zwiedzanie okolicy zamieszkania też często jest przez nas zaniedbywane. Nie wiem czy przez bliskie sąsiedztwo wydaje nam się, że nasze widoki/zabytki są mniej ciekawe? Czy może trawa jest zawsze bardziej zielona po drugiej stronie płotu? 😉

  • Polska jest śliczna, ale niestety wiele osób twierdzi, że nic ciekawego nie można tutaj zobaczyć… To smutne, naprawdę. Wszyscy chcą jeździć do Włoch czy na Chorwację, a nawet nie zdają sobie sprawy, że tuż pod nosem mają wiele równie pięknych atrakcji.

    • No właśnie nie wiem skąd ten pęd do Włoch czy Chorwacji :). Rozumiem, że pogoda w Polsce nie zawsze jest gwarantowana, ale nasz kraj jest taki piękny! Ostatnio mam wrażenie, że cała nasza polskość sprowadzona jest do II WŚ, a przecież mamy tyle cudownych miejsc i tyle ciekawych historii :).

      Choć żeby nie być hipokrytą – zobaczenie Prowansji i lawendowych pól marzy mi się od lat :).

      • ja nie rozumiem tez jak ludzie moga mowic, ze wakacje nad Polskim morzem to wakacje dla ubogich… a wakacje za granica to „szlachta” czy co? 😀

  • Wiem gdzie leży Kalisz, bo akurat mam tam rodzinkę! 😛 A poza tym chłopaka mam ze Szczecina, ot co! A sama jestem z okolic Wrocławia. Ale przyznam się, że Polski nie znam. Byłam tylko we Wrocławiu, Warszawie i na moich ostatnich wakacjach wybrałam się do Sopotu i Gdyni. Mam jeszcze rodzinkę właśnie w Kaliszu, Sieradzu, Łodzi, Pabianicach, ale powiem szczerze, że ostatni raz byłam tam jakieś 10-15lat temu, więc nic z tego nie pamiętam 🙁 Mam zamiar to poprawić, ale obecnie mieszkam w Toronto, więc za często nie ma mnie w Europie. Ale na pewno na mojej liście jest wiele Polskich miast które muszę zobaczyc!

    Pozdrawiam, Ania.
    http://pandaoverseas.com/

    • Na pewno Twoje aktualne miejsce zamieszkania nie sprzyja zwiedzaniu Polski :). Jeśli zamierzasz zostać na stałe w Kanadzie, to równie dobrze możesz go odnieść do Kanady!

      • Racja 🙂 Kanady tez za wiele nie widzialam, ale niestety odległosci temu niezbyt sprzyjają.. nie moge sobie zrobić takiej jednodniowej wycieczki pociągiem na drugi koniec kraju jak to bylo mozliwe w Polsce (np. Wroclaw-Sopot) 😀 Ale tak czy siak kiedys na pewno mam zamiar zwiedzic inne prowincje w Kanadzie 🙂

        Pozdrawiam.

  • Fajnie, że powstają takie inspirujące do odkrywania Polski wpisy, a nie tylko narzekania, ze u nas to albo za zimno, albo za ciepło 🙂 Polska jest przecież super!

    • Przyznam, że sama kiedyś narzekałam na tę naszą pogodę, ale teraz ją naprawdę doceniam :). A bez sezonowości, lata i zimy, nie potrafię sobie wyobrazić cyklu roku. Uwielbiam obserwować zmiany w przyrodzie z miesiąca na miesiąc i patrzeć jak sobie to natura u nas urządziła :).

  • Polska jest piękna, to prawda. Zjeździłem niemal całą, ale i tak co roku odkrywam nowe miejsca. Chętnie bym coś polecił, ale nie wiem, jakie masz preferencje. Góry, przyroda, zamki, czy wypoczynek nad wodą? A może większe miasto? Skarbnicą ciekawych miejsc jest Dolny Śląsk. Ciekawym, bardzo starym miastem jest Chełmno na Kujawach, moi przyjaciele z Anglii chcą zwiedzać stare zakłady przemysłowe i tych najwięcej jest w Świętokrzyskim. Dzikie góry, to Beskid Niski. Polecam też Rudawy Janowickie i Jurę Krakowsko-Częstochowską. Zapraszam na bloga, może tam coś wypatrzysz? Jeżeli nie, to śmiało pisz, będę starał się coś doradzić, coś niekonwencjonalnego, a ładnego 🙂

    • Dawid, dziękuję za wyczerpującą odpowiedź :). Dolny Śląsk to moje marzenie! Góry to na pewno nie mój klimat – zdecydowanie woda, jeziora, morze. Ale w lipcu planuję wybrać się w okolice Lublina – poszukam u Ciebie inspiracji :).

      • Okolice Lublina, to przede wszystkim sam Lublin – stare miasto i skansen. Zdecydowanie na pierwszym miejscu stawiałbym Zamość i Roztocze- okolice Suśca i szumy nad Tanwią. Najsłynniejszą lubelską Triadą są Nałęczów, Kazimierz i Puławy. Jeżeli woda, to pojezierze Łęczyńsko-Włodawskie. Warto też wpaść do Kozłówki i zobaczyć Muzeum Komunizmu. Ciekawy jest też Chełm i jego kredowe podziemia. Wszystkiego na raz nie zobaczysz, nie ma na to szans 🙂