Skip to content

Jaką wybrać herbatę?

Wierzę, że coraz więcej z nas wie, że herbata nie kończy się jedynie na czarnej ekspresowej. Wierzę, że coraz więcej z nas wie o herbacie zielonej, czerwonej, a może nawet białej? Czasem przychodzi ochota na eksperyment, spróbowanie czegoś nowego i nie wiadomo, po co sięgnąć. Nie wiesz jaką herbatę wybrać? Chodź, podpowiem Ci!

Zapewne powinnam się teraz zachować jak rasowy konsultant i zapytać „Do czego chcesz wykorzystać tę herbatę? Jakie smaki lubisz? A może to na prezent?”. Tak, te wszystkie pytania (i o wiele więcej!) zadałabym Ci, gdybyś napisała do mnie o radę. Herbata jest jak sukienka – inna na każde wyjście. Czasem potrzebujesz sukienki do pracy, a czasem na wesele przyjaciółki. Herbatę też warto wybrać odpowiednio do okazji i potrzeb.

Jaką wybrać herbatę na…

…odchudzanie?

Na to pytanie z całą pewnością najszybciej znajdziesz odpowiedź. Zielona! Czerwona! A może jednak biała? Każda z nich w inny sposób wspiera proces utraty tkanki tłuszczowej. Zielona pobudza metabolizm, czerwona pomaga w trawieniu i regulacji poziomu cukru, a biała może nawet zapobiegać powstawaniu komórek tłuszczowych. Wiesz, że raz powstałe komórki tłuszczowe nigdy nie znikają z organizmu, tylko po prostu stają się puste? Picie białej herbaty może być działaniem profilaktycznym, gdy chodzi o wagę.

Wszystkie 3 herbaty pomogą Ci w walce z kilogramami i uczynią ją odrobinę łatwiejszą. Nic nie stoi na przeszkodzie, by pić każdą z nich, bo mają różne działania. To urozmaicenie diety, a przecież nawet herbatę można przedawkować – dlatego lepiej rozłożyć siły na kilka jej rodzajów. Różnorodność jest zawsze wskazana!

Pamiętaj! Nigdy nie traktuj herbaty (ani żadnego innego specyfiku) jako źródła sukcesu w odchudzaniu. Bez Twojego zaangażowania, konsekwencji i wiary – żadna herbata nie pomoże. Swoje działania oprzyj na zbilansowanej diecie i ruchowi! Tylko wtedy Twoja praca będzie mieć sens. Nie zapomnij wykonać badań – czasem ukryta choroba może spowalniać uzyskiwanie efektów (to moje ostatnie 5 lat życia) i mocno zniechęcać.

jaka herbate wybrac graymoka

…relaks?

Jeśli szukasz herbaty, która ma działanie uspokajające i kojące; takiej, która utuli Cię do snu, to mogę Ci polecić dwie. Nawet trzy. Tym razem będą to konkretne herbaty, które wyróżniają się relaksującym wpływem na Twój organizm.

Moim faworytem jest zielona herbata bancha. Ma mniej kofeiny niż inne herbaty, dlatego możesz po nią sięgnąć przed snem. Duża zawartość magnezu uspokaja układ nerwowy i regeneruje mięśnie. Parzona około 4 minut nabierze dodatkowych uspokajających właściwości.

Na drugim miejscu jest mój smakowy faworyt – czarna herbata Earl Grey. Wiesz jak powstaje? Ja przez długi czas myślałam, że to gatunek herbaty, a to herbata smakowa. Podejrzewam, że jedna z pierwszych, jakie kiedykolwiek powstały. Wyjątkowy smak herbata Earl Grey zawdzięcza olejkowi bergamotowemu (taka cytrynka). Olejek ten znany jest ze swoich uspokajających właściwości. W aromaterapii jest stosowany przy stanach depresyjnych, lękowych i przy obniżonym samopoczuciu. Moim zdaniem herbata Earl Grey to relaks podwójny! Pyszna herbata, książka i do tego aromaterapeutyczne właściwości. Czasem się zastanawiam czy w moich żyłach nie płynie Earl Grey!

Trzecią opcją jest połączenie dwóch poprzednich – zielona herbata Earl Grey. Brzmi prawie jak herbata idealna, prawda? Ja jestem w tym smaku zakochana. Naprawdę wspaniale relaksuje.

jaka herbate wybrac graymoka

…dobry humor?

Co mogę w tym punkcie więcej napisać niż: na dobry humor wybierz swoją ulubioną?

Najbardziej pobudzające działanie ma zielona herbata parzona do 2-3 minut (potem zaczyna mieć działanie relaksujące). Może być czysta, bez dodatków lub z owocami, kwiatami i płatkami kwiatów. Gustów jest tak wiele, że trudno cokolwiek polecić. Herbaty z cytrusami będą bardziej orzeźwiające i energetyczne, a te z różą i jaśminem łagodzące. Wszystko zależy od tego, czego potrzebujesz. Czasem, by wprawić się w dobry humor potrzebujemy odpocząć, a czasem potańczyć. A przecież do tańca wybierzesz inną sukienkę niż do siedzenia przy kominku, prawda?

Miłej zabawy!

***


Sprawdź również jak wybrać dobrą jakościowo herbatę oraz na co zwrócić uwagę, gdy wybierasz herbatę na prezent.


Powyżej opisałam trzy sytuacje, w których możesz stanąć przed wyborem herbaty. Chętnie napiszę Ci o wyborze herbaty w zupełnie innych sytuacjach. Kiedy jeszcze stawałaś przed wyborem herbaty i nie wiedziałaś jaką wybrać? Daj znać w komentarzu!

zdjęcia @Monika Adamczyk

  • Dominika

    Ja z herbatami cały czas eksperymentuję. Wącham i wybieram. I takie wąchanie też daje mi radość.

    • Wąchanie jest chyba najfajniejsze :). Chociaż ja ogólnie jestem miłośnikiem aromatów – węch to zdecydowanie u mnie najbardziej czuły zmysł.

  • Anna Kostrzewska

    Post zdecydowanie dla mnie! Uwielbiam pić herbatę. Nie piłam jednak nigdy białej, więc będę musiała to zmienić 🙂

    • Koniecznie wypróbuj – może będzie Twoją ulubioną? 😀 Biała herbata jest najlepsza sama – tj. bez jedzenia i przekąsek. Jest bardzo delikatna i wszystko inne praktycznie zabija jej smak :).

  • Ostatnio odkryłam, że szkodzi mi czarna herbata (szczególnie Lipton!), dlatego przerzuciłam się na zielone i owocowe. Czuję się o wiele lepiej i zdrowiej, na dodatek mam mniej bolesne okresy (nie wiem czemu, ale w moim przypadku picie czarnej zależy też od tego jak bardzo będę się zwijać w bólu :P). Świetny post o smacznym napoju, naprawdę! 🙂
    Na ogół nie wiem jaką herbatę wybrać, kiedy przy ladzie (w kawiarni np.) okazuje się, że oprócz jaśminowej mają jeszcze 5 innych, które pachną tak samo cudownie 😀
    Serdeczności!

    • A próbowałaś czarną sypaną? Nie z torebki? Może to kwestia jakości? Chociaż, jeśli bardzo za nią nie tęsknisz, to chyba nie ma sensu się narażać na ból :).
      Pozdrawiam!

      • Z sypaną chyba spróbuję, bo czarną naprawdę lubiłam pić… a może właśnie piłam jej za dużo i mnie uczuliła? Ja to od dziecka muszę uważać co jem i piję 😛
        Na razie zielona zdecydowanie wygrywa!

  • Uwielbiam zieloną herbatę, białą oraz zioła… często eksperymentuję i szukam nowych smaków. A wpis ciekawy i przydatny 🙂

    • Przy takiej ilości możliwości, można cały dzień siedzieć i eksperymentować :).

  • Uwielbiam herbatę! 🙂 Moją ulubioną jest herbata kaktusowa, coś fantastycznego 🙂 Kawy nie piję, ale herbat potrafię czasem wypić 5 w ciągu dnia 🙂

  • Trudny wybór 😀 Ale ja najczęściej strzelam 😉 Rzadko mam czas żeby się na tym bardziej skupić 🙁

    • Wiesz, jeśli potrzebujesz herbaty do zadań specjalnych, to wtedy ten post będzie akurat :). Na co dzień można strzelać – przecież sama herbata, to już tyle przyjemności ;).

  • kocham herbate, ale dla mnie istnieją tylko 2 : czarna i Earl Grey. Próbowałam innych i niestety nie są one dla mnie …

  • U mnie własnie taki problem, że bardzo rzadko piję herbatę… zdecydowanie wolę kawę 🙂 Choć wyjątek jest właśnie jesienią – wtedy lubię czasem usiąść z gorącą herbatą i zawinąć się w koc 🙂

  • Uwielbiam Earl Grey! Ale przyznaję, że odkąd moja dietetyczka powiedziała, że czarna herbata tak naprawdę odwadnia (może powinnam to sprawdzić?), to unikam jej. Za to cały czas szukam jakieś dobrej zielonej albo czerwonej, koniecznie z jakimś „smakowymi” dodatkami bo innej nie wypiję… Nawet dzisiaj przyglądałam się herbatom Kusmi Tea, ale odeszłam od półki z niczym…

    • To może zielona Earl Grey? http://www.graymoka.pl/herbata-zielona-sencha-earl-grey
      Mogę Ci wysłać na spróbowanie, tylko napisz adres i formę wysyłki (olga.wlodek@graymoka.pl) :). Dobre zielone i czerwone też mam – mogą powędrować z Earl Grey’em.

      Z tym odwadnianiem jest różnie właśnie :). Czytałam ostatnio dużo o Earl Grey i jedną z zalet było właśnie nawadnianie. A przecież to czarna herbata! Nawet jeśli odwadnia, to nie mogę jej sobie odmówić – nadrabiam wodą potem :D.

      • Ja właśnie nie nadrabiam wodą i w tym problem 😀 Swoją drogą kiedyś ciągle piłam herbatę czerwoną, zwykłą, marketową, w saszetkach, z dodatkiem pomarańczy 🙂 Uwielbiałam ją!
        Dopiero teraz zobaczyłam, że Ty masz swój sklep! Gapa ze mnie straszna 🙂 Kochana jesteś i dziękuję Ci za propozycję, ale mieszkam poza Polską, więc nie będę robić problemu z przesyłką 🙂 Ale stronę zapisuję, będę w grudniu w Polsce to zamówię wtedy coś „leczniczego” na poświąteczne obżarstwo! 🙂

  • Mikrożycie (www.mikrozycie.pl)

    Idę do sklepu po białą herbatę! I też nie miałam pojęcia, że istnieje zielony Earl Grey, a to przecież dwie z moich ulubionych herbat w jednym. <3

  • Uwielbiam zielone herbaty, ale niestety mam problemy z zasypianiem, więc nie mogę ich pić zbyt późno. Muszę przetestować tę banchę 🙂

  • Uwielbiam Earl Grey! Parę razy piłam też Lady Grey, również pyszna. Oprócz tego jestem wielką fanką herbat aromatyzowanych o smaku owocowym, a także upiornie drogich zielonych herbat japońskich (takich, gdzie 100 gram kosztuje 100 zł i więcej; podkradam je czasem mojemu przyjacielowi, kiedy jestem u niego w gościnie, a niedawno dostałam taką w prezencie). Niestety odkąd posmakowałam naprawdę drogich herbat, wyczuwam różnicę pomiędzy nimi a tym, co jest dostępne w zwykłych sklepach 🙁
    A teraz jestem przeziębiona i faszeruję się herbatą pomarańczowo-cynamonową z miodem (miód oczywiście dodaję po jakimś czasie). Pychotka!

    • W Internecie jest mnóstwo wpisów obalających teorię „tańsze nie znaczy gorsze”, ale jednak jestem zdania, że w większości przypadków za ceną idzie jakość :). Dużą różnicę już czuć między sypaną herbatą z herbaciarni, a taką z torebki. Wyobrażam sobie jaka musi być różnica w tych japońskich! Zwłaszcza, że Japonia słynie ze swojej zielonej herbaty.
      Dużo zdrowia! 🙂

      • Oj, obawiam się, że ci obalający tę teorię nie pili jeszcze naprawdę drogiej herbaty. Ja różnicę czuję od razu: te wykwintne jestem w stanie z przyjemnością wypić gorzkie, a saszetkowe czy najtańsze sypane – zawsze muszę obficie dosłodzić, inaczej mi nie smakują. W dobrej herbaciarni nie byłam od paru lat… 🙁