Skip to content

3 sposoby na czerwoną porzeczkę

Mam takie wrażenie, że czerwona porzeczka jest niedoceniana i za rzadko wykorzystywana. A przecież taka pyszna! Ja czerwoną porzeczkę ubóstwiam – za jej kwaskowaty smak – i cały rok czekam na wakacje. Idealna na lato! W końcu udało mi się ją kupić i weekend upłynął pod znakiem czerwonej porzeczki. I ciągle mi mało.

Dlaczego czerwona porzeczka?

Porzeczki to dla mnie smak lata. Kojarzą mi się z wakacjami i wspomnieniami z dzieciństwa, gdy z kuzynem ustalaliśmy, które 4 krzaki porzeczek są „moje” i „twoje”. Staliśmy tacy mali, ledwo widać nas było zza liści i zjadaliśmy owoce prosto z krzaków (ale tylko ze swoich! ;)).
Przejdźmy jednak do meritum :).

Ciasto z porzeczkami (bez pieczenia)
Składniki:

  • 16 herbatników
  • 1 litr mleka
  • szklanka cukru (ok. 200 g)
  • szklanka kaszy manny (ok. 170 g)
  • 200g masła
  • cukier waniliowy/ekstrakt z wanilii/laska wanilii
  • 200 g obranych czerwonych porzeczek (bez ogonków)
  • 2 truskawkowe galaretki
  • 700 ml wody

Ciasto zrobiłam na blaszce 24×28 cm.
Blaszkę wykładamy folią aluminiową/papierem do pieczenia. Wykładamy na nią herbatniki. Użyłam zwykłych herbatników petit beuree i na ten rozmiar blachy udało mi się położyć 16 sztuk (2 opakowania).
Mleko z cukrem, masłem i ekstraktem z wanilii (1 łyżka) zagotowałam i dodałam kaszę manną. Najlepiej jest odlać trochę zimnego mleka przed zagotowaniem i wymieszać z kaszą. Taka mieszanka po wlaniu do gorącego mleka nie robi tylu grudek – choć nadal trzeba się mieć na baczności i mocno mieszać, by masa była jednolita. Gdy wszystko zgęstniało – wylałam na herbatniki.
Następnie zajęłam się galaretką. Obie zalałam wrzątkiem i mieszałam do rozpuszczenia. Poczekałam aż ostygnie i trochę zgęstnieje. Na wcześniej wyłożoną masę wysypałam obrane porzeczki i zalałam delikatnie galaretką. Wstawiłam do lodówki na noc, żeby wszystko stężało.

Zrobienie tego przysmaku zajmuje chwilę, a jest naprawdę pyszny. Słodki smak masy i kwaskowatość porzeczek łączą się idealnie!
Myślę, że efektownie może się również prezentować przezroczysta galaretka (zrobiona np. ze Sprite’a albo musującego wina). Można też użyć białych porzeczek.

Przepis znalazłam na: http://nogawkuchni.blogspot.com

Koktajl porzeczkowo-pomarańczowy
Składniki:

  • 200 g porzeczek (mogą być z ogonkami)
  • szklanka soku z pomarańczy
  • 1/2 szklanki cukru (ok. 100 g)
  • 1/2 szklanki wody (ok. 100 ml)
  • laska wanilii/ekstrakt waniliowy (u mnie 1,5 łyżki)
  • listki mięty

Cukier, wodę i ekstrakt zagotowujemy i chwilę pozostawiamy wrzące. Odstawiamy do ostygnięcia.
Wyciskamy sok z pomarańczy (u mnie wystarczyła jedna, ale jeśli macie mniejsze, to pewnie 1,5 będzie odpowiednie). Porzeczki miksujemy i, wedle chęci i uznania, przecieramy przez sitko. Ja tego nie zrobiłam (przyznaję, że przecieranie to chyba jedna z najmniej wdzięcznych prac w kuchni) i pozostawiłam pestki w koktajlu. Mnie one nie przeszkadzają, a wręcz dodają uroku, ale jeśli nie przepadacie za fruwającymi pestkami to polecam przecieranie. Sok z pomarańczy i zagotowany cukier wlałam do zmiksowanych porzeczek, wymieszałam i odstawiłam do lodówki.
Tak przygotowany koncentrat przed podaniem rozcieńczyłam wodą (wedle uznania – u mnie to było 1/3 koncentratu i 2/3 wody), dodałam lód i pogniecione listki świeżej mięty.

Koktajl jest przepyszny! Nie spodziewałam się, że mięta tak świetnie zgra się z porzeczką. Pomarańczy prawie nie czuć, za to ładnie łagodzi kwaskowatość porzeczek. Z powyższego przepisu wyszło ok. 800 ml koncentratu, co w moim przypadku wystarczyło na 10 porcji koktajlu. Spróbujcie koniecznie!

Przepis znalazłam na niezastąpionej Kwestii Smaku.

Łosoś w sosie porzeczkowym (brzmi egzotycznie?)
Składniki:

  • 200 g porzeczek
  • 2 łyżki miodu
  • łosoś
  • ryż (polecam basmati)

Szybkie i oryginalne danie. Takie lubię!
Porzeczki zalewamy odrobiną wody, dodajemy miód i gotujemy aż będą miękkie. Następnie je miksujemy i opcjonalnie przecieramy przez sitko. Sos gotowy!
W tym czasie łososia pieczemy w piekarniku – można go natrzeć sokiem z cytryny i pieprzem. Zazwyczaj 100-gramowy kawałek łososia piekę w folii aluminiowej ok. 20 minut w 180 stopniach.
Ryż gotujemy według wytycznych producenta.
Prawda, że proste? A jakie smaczne!

Niestety nie pamiętam, skąd mam przepis na ten sos – jest tak prosty do zrobienia, że nie zapisałam źródła.

 

Mam nadzieję, że moje letnie propozycje przypadną Ci do gustu. Jeśli masz jakieś pomysły na modyfikacje wyżej wymienionych przepisów, to koniecznie się podziel – myślę, że każdy skorzysta :).

fot. główna @Eleni Seitanidou